| |
|
| |
Ziemia Limanowska w wyniku dziejowych kataklizmów utraciła większość
swych licznych obiektów dworskich, tak niegdyś charakterystycznych dla
krajobrazu polskiego. Tym bardziej na uwagę zasługują te, które dotrwały
do naszych czasów. W tej sytuacji za szczęśliwy traf należy uznać zachowanie
na tym terenie prawie w niezmienionej formie wybitnych przykładów drewnianego
budownictwa dworskiego wymienianych w podręcznikach historii architektury.
Są to barokowe dwory w Laskowej i Świdniku - typowe przykłady polskiego
niewielkiego dworu ziemiańskiego, zachowane w miejscu ich posadowienia. |
| |
Wieś Świdnik położona w Gminie Łukowica powiatu
limanowskiego przy drodze Limanowa - Raszówki - Naszacowice Nowy Sącz
w dolinie prawego
dopływu Słomki, należy do starych miejscowości. Znalezione cmentarzysko
i przedmioty z epoki neolitu, świadczą o bardzo dawnym zasiedleniu
okolicznych terenów. W 1326 roku wzmiankowana jest jako wieś rycerska.
Z początkiem
XV wieku należała do niejakiego Leszka, a w drugiej połowie XV wieku
do Zegoty Gabońskiego. Następnie dziedzicami wsi byli Rogowscy z Rogów,
Sędzimirowie z Łukowicy potem Wielogłowscy, którzy wybudowali istniejący
do dnia dzisiejszego dwór. Od 1821 roku właściciele zmieniali się
wielokrotnie. Ostatnią jego dziedziczką do 1946 roku była Marianna
z Walterów Śmiałowska.
Na przełomie XIX i XX wieku w Świdniku były jeszcze trzy nieistniejące
dzisiaj dworki: "Niżni" należący do Walterów, "Wyżni"-
Gostkowskich i "Na Owieczce"- Reklewskich. |
| |
 Świdnicki dwór wzniesiony w 1752 roku położony jest w starym parku
krajobrazowym, wyraźnie odcinającym się od rosnących wokoło sadów. Park
przecięty jest w połowie aleją, poprowadzoną od drogi i zakończoną kolistym
podjazdem pod wejściowy ganek. Dwór zwrócony jest frontem do północy,
drewniany, modrzewiowy, zbudowany na zrąb, tynkowany, parterowy z facjatką
z tyłu. Realizuje zasadę ścisłej osiowości przy koncepcji dwutraktowej.
Korpus główny stanowi sześć podstawowych pomieszczeń z sienią i salonem
na osi. Jednak w części zachodniej wprowadzono dodatkowe wejście dla
służby, wydzielając między traktami płytki korytarzyk przełamując w
ten sposób regularność koncepcji. Na narożnikach kwadratowe alkierzyki.
Pośrodku ściany frontowej kolumnowy ganek dodany prawdopodobnie w końcu
XVIII lub na początku XIX wieku. W trójkątnym szczycie facjaty ślepa
arkada półkolista. Dachy namiotowe z pazdurami kryte gontem. Pierwotnie
świdnicki dwór miał dach łamany zarówno na korpusie głównym jak i alkierzach.
W części wschodniej drewnianych stropów na jednej z belek zachował się
łaciński napis z datą budowy: BENEDIC DOMINE DOMUM ISTAM EXTRVITAM 1752
AD. DIEBUS 7 BRIS ET OMNIS HABITANTES IN EA. (Błogosław Panie domowi
temu wzniesionemu 7 października 1752 roku pańskiego i wszystkim jego
mieszkańcom). Dwór posiada dosyć bogaty detal architektoniczny. Dwa rokokowe kominki
dwukondygnacyjne; jeden z ramą ornamentalną i maszkaronem, drugi skromny
z ornamentem, a także częściowo zachowaną, bądź odtworzoną stylową stolarkę
z profilowanymi płycinami, okładzinami futryn drzwi i obramieniami okien.
Na końcu brzozowej alejki po stronie południowo-wschodniej znajduje
się dworska kaplica z XVIII wieku. Murowana, półokrągła, sklepiona kolebkowo
z kamiennym portalem. Posiada drzwi żelazne z XVIII w. Wewnątrz obraz
Matki Boskiej Bolesnej z początku XIX w.
Pisząc o świdnickim dworze nie można pominąć jego roli w okresie reformacji,
która w tej części Małopolski znalazła podatny grunt rozwoju. Jak wspominają
kroniki, okoliczna szlachta siedząca wzdłuż Dunajca począwszy od Czorsztyna
aż do Melsztyna poprzez Limanową, Wiśnicz i Tarnów aż po Sanok na wschodzie
była w znacznej części arianami zwolennikami radykalnego odłamu reformacji
- zwanymi także braćmi polskimi. Nic więc dziwnego, ze również ówcześni
właściciele Świdnika, Rogowscy byli zagorzałymi zwolennikami arianizmu.
Sam Świdnik zaś obok Przyszowej i Łukowscy, gdzie miały działać drukarnie
ariańskie wspierane przez tamtejsze szlacheckie rodziny Krzeszów i Wierzbiętów,
był prężnym ośrodkiem tego ruchu, znacznie wyprzedzającym swą epokę
nie tylko w zakresie myśli religijnej, ale i społecznej. Stąd też w
ogrodzie dworskim znajdują się pozostałości zbudowanego w XVI w. przez
Marcina Rogowskiego zboru ariańskiego. Zachowała się sklepiona dwudzielna
piwnica, w obrębie wału ziemnego o trzech ramionach, przylegających
do stoku wzgórza. Cała okolica stała się w XVII w. widownią pogromów
na tle religijnym i rabunków ariańskich dworów. Między innymi w 1620
roku chłopi z Łącka, Ochotnicy i Kamienicy dokonali napadu na dwory
Wielogłowskich z Wolicy, Gabońskiej w Łukowicy oraz Wierzbiętów i Podowskich
w Przyszowej, a więc bezpośrednim sąsiedztwie. Podobny napad na świdnicki
dwór i tamtejszy zbór również miał miejsce i według tradycji kaplica
dworska wzniesiona została na zbiorowym grobie pomordowanych arian. |
| |
 Ulegając atmosferze tego zakątka naszej małej
ojczyzny, możemy zadumać się nad krętym biegiem polskich dróg. Czyż
nie musi budzić zastanowienia
los tych, których kości leżą w podziemiach świdnickiej kapliczki,
a zginęli z ręki tych, których pewnie zwolnili z poddaństwa, a być
może
nawet obdarowali ziemią. Tragizm tych wydarzeń najlepiej oddają słowa
pisarza Jana Wiktora: Krew spod wideł trysnęła na dzieje narodu, której
nie mogli zmyć poświeconą wodą przez wieki pogrążone w mrokach. ("Pieniny
i ziemia sądecka").
Opisując świdnicki dwór celowym wydaje się umieścić go w szerszym
kontekście epoki, w której powstawał. W wieku XVI i XVII pod wpływem
architektury
włoskiej, w budownictwie dworskim zarysowały się zmiany. Budynki tracą
charakter obronny zachowując często jedynie ich relikty w postaci
basztek lub alkierzy będących elementami zredukowanych do minimum
koncepcji
pałacowych. Należy zauważyć, że przemiany te w Polsce wniosły do przeciętnej
architektury barokowej swoisty indywidualizm prowadząc do powstania
specyficznej polskiej jego odmiany określanej zwykle mianem sarmatyzmu.
Sarmatyzm był nie tylko kulturą, był ideologią zarówno mas szlacheckich
jak i części magnatów. Typową "sarmacką" siedzibą był jednak
nie monumentalny pałac, lecz właśnie drewniany dwór szlachecki. Przy
ich budowie kierowano się głównie dążeniem do wygodnego mieszkania,
w swej swobodzie odbiegając od modnych wzorów budownictwa pałacowego,
niemniej opartych wyraźnie na wzorach barokowej architektury wazowskiej.
Drewniany dwór parterowy był wygodny, tani, łatwy do zaprojektowania
i zbudowania. Rozpowszechnienie tych zredukowanych i skromnych układów
- opartych na ścisłej osiowości i dwutraktowości bryły, następowało
dzięki popularyzacji traktatów architektonicznych, jakich przykładem
są: znana, anonimowa "Krótka nauka budownictwa dworów, pałaców
i zamków podług nieba i zwyczaju polskiego" (1659) czy "Ekonomia
ziemiańska" Jakuba Haura (1679), zawierające swoiste kompendium
wiedzy teoretycznej i praktycznej, przeznaczone do powszechnego stosowania.
Proponowane programy, dostosowane do potrzeb i gustów szerokiego kręgu
odbiorców zakładały trzy główne zasady jakim winna odpowiadać ziemiańska
siedziba: pierwsza to solidność i trwałość, potem wygoda, na koniec
estetyka i piękno. Przy czym dwa pierwsze elementy uznawano za niezbędne
i konieczne, trzeci zaś w miarę możliwości. Najstarsze, coraz mniej
liczne zachowane lub znane jedynie z przekazów XVII wieczne dwory
odpowiadały powyższym zasadom. Do nich zaliczyć możemy obiekt w Świdniku,
który
chociaż z XVIII wieku jest egzemplarzem późnobarokowym drewnianego
dworu wiejskiego. Należąc do jednej z odmian dworów alkierzowych,
charakteryzującej
się alkierzami wysuniętymi przed elewacje wzdłużne. Wzniesiony w czasach
saskich stanowi jednak kontynuację odmian występujących w stuleciu
poprzednim. Miał swój odpowiednik w Kromołowie (na Jurze Krakowskiej)
oraz w Wyżnym
Kubinie w Słowacji. Możliwe też, że pierwowzorem świdnickiego był
dwór w nieodległych Wielogłowach koło Nowego Sącza wzniesiony jeszcze
w XVII
wieku. Ostatecznie taki typ dworu polskiego, stosowany do XIX wieku
wykształcił się w okresie odbudowy kraju po pierwszym najeździe szwedzkim. |
| |
Dwór świdnicki, który trwał dwa wieki znalazł się na krawędzi zagłady
po parcelacji majątku w wyniku reformy rolnej i po wysiedleniu ostatniej
właścicielki. Opuszczony i zaniedbany popadł w ruinę. Wcześniej był
kolejno siedzibą władz gromadzkich, szkoły, ośrodka wypoczynkowego Akademii
Medycznej w Krakowie, później podobnego ośrodka Mieleckiego Przedsiębiorstwa
Budowlanego. Był w latach 1958 - 1959 remontowany - jednak dopiero kapitalny
remont przeprowadzony w latach 1978 - 1980 pozwolił na uratowanie obiektu.
W 1991 roku dwór wraz z parkiem przejęła gmina Łukowica, wydzierżawiając
następnie prywatnym osobom. Nie będąc użytkowany, a zwłaszcza stale
zamieszkały szybko ponownie niszczał z wyraźnymi śladami uszkodzenia
dachu i zawilgocenia. Wydawało się, że polepszenie losu cennego dworu
nastąpi po jego odzyskaniu przez prawowitego spadkobiercę. Jednakże
ten nie bacząc na względy sentymentalne, po niedługim czasie dokonał
sprzedaży nieruchomości. Na szczęście na zakup dworu zdecydowali się
w 2002 roku Maria i Krzysztof Twardowscy z sąsiedniej wsi Owieczka.
Jak zgodnie twierdzą po dużych wahaniach, zainwestowali swój cały dotychczasowy
dorobek życiowy (m. in. nowy dom) w zaniedbany zabytek, wiążąc z nim
swoją przyszłość. Bardzo istotną okolicznością, dającą pozytywne rokowania,
jest stałe zamieszkanie w dotychczas pustym dworze nowych właścicieli. |
| |
Na podstawie artykułu Zbigniewa Ellnaina
|
| |
|
| |
W 2009 r. państwo Twardowscy przeprowadzili remont dachu pokrywając go nowym gontem, przy współudziale środków finansowych Urzędu Marszałkowskiego
w Krakowie. |
| |
|
|